Błyskawiczna decyzja kredytowa w kwadrans bądź pół minuty – slogan czy rzeczywista innowacja
12/03/2014 97 Czytano

Błyskawiczna decyzja kredytowa w kwadrans bądź pół minuty – slogan czy rzeczywista innowacja

Proces, jakim jest ubieganiu się o pożyczkę lub kredyt jest długi i wymaga wywiązania się z wielu formalności. Większość osób przynajmniej raz w życiu ubiegała się o kredyt i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że wizyta w banku i oczekiwanie na decyzję doradcy do spraw kredytów to czas długi i biegnący w napięciu. Ostatnio jednak dochodzą nas słuchy, że banki szykują nam istną innowację. Na czym ma ona polegać? Otóż planowane jest wielkie przyspieszenie procesu kredytowego.

Wychodząc z założenia, że proces ubiegania się o kredyt lub pożyczkę będzie sprowadzony do minimalnych formalności i o wiele przyspieszony napawa potencjalnego kredytobiorcę optymizmem. W dzisiejszym świecie także rynek finansowy, na którym konkurencja rośnie z dnia na dzień, sprawia, że także działka kredytów i pożyczek i kredytów musi przyspieszyć tempa. Współczesny potencjalny klient banku oczekuje, że uproszczenie i przyspieszenie procesu decyzyjnego to nie tylko hasło reklamowe, ale rzeczywistość. Oczywiście jak to bywa we współczesnym świecie ktoś musi wyjść przed szereg i dać przykład, że marzenia kredytobiorców mogą się ziścić. Tak oto mBank postanowił wyjść naprzeciw oczekiwaniom swoich klientów. Zapewnia, że decyzję o tym, czy dany klient otrzyma czy też nie kredyt, wyda w zaledwie pół minuty. Od razu nasuwa się nam pytanie: czy to w ogóle możliwe? Czy bank może w tak szybkim czasie wydać decyzję o przyznaniu lub ni przyznaniu kredytu? Jak taki proces wygląda w praktyce? Poniżej przedstawiamy odpowiedz na nasuwające się nam pytania.

Daj mi chwilkę, a powiem Ci, ile możesz pożyczyć

Każda osoba, która choć raz w życiu starała się po pożyczkę lub kredyt gotówkowy niezabezpieczony wie, jak banki mocno akcentują fakt tego jak szybko, a także na dokładnie jakich warunkach będziemy mogli od nich uzyskać kredyt. Kiedy jednak stykamy się namacalnie z tego typu ofertami to uświadamiamy sobie, że te głośno reklamowane 10 lub 15 minut nikt nie da nam informacji o tym, czy uzyskamy rzeczywiście kredyt, a jedynie otrzymamy informację o tym czy posiadamy zdolność kredytową. Innymi słowy mówiąc w reklamowanym głośno czasie dowiemy się czy bank da nam w ogóle jakąkolwiek szansę na staranie się o kredyt gotówkowy.

Na początku takie procesu potencjalny kredytobiorca usłyszy więc zazwyczaj następujące pytania:

– jaka kwota, a także jaki czas spłaty kredytu interesuje nas,

– pytanie o nasz wiem, miesięczne dochody, a także o to czy posiadamy inne zobowiązania kredytowe,

– ile osób posiadamy na utrzymaniu,

– jak wyglądają nasze przeciętne wydatki,

Właśnie na podstawie wyżej wymienionych pytań banki szybko mają możliwość powiedzieć czy w ogóle mamy szansę na kredyt. tym samy przedstawiana zostaje nam pierwsza decyzja kredytowa. Niestety nie można jej traktować jako tej końcowej, ostatecznej i wiążącej. Tak naprawdę jest to decyzja wstępna, która informuje nas jedynie, że mamy szansę. W dalszym etapie dopiero uzyskamy decyzję końcową od banku. Warto więc z dystansem podejść do pierwszej decyzji, aby w najgorszym scenariuszu, uzyskując decyzję odmowną, nie być mocno rozczarowanym. Jak więc widać, w kwadrans możemy uzyskać jedynie coś na kształt decyzji wstępnej. 10 czy 15 minut przemawia do nas. Sprawia, że taka oferta, szczególnie dla osób zrażonych żmudnym procesem kredytowym, jest czymś wspaniałym. Można podać wiele przykładów, kiedy to banki wykorzystują taką strategię i przyciągają 10 minutową pożyczką gotówkową. Natomiast fakt jest taki, że zanim dany potencjalny kredytobiorca otrzyma wiążącą decyzję i podpisze umowę może minąć wiele czasu.

Kredyt dostać każdy może… Trochę szybciej lub trochę wolniej

Czy można rzeczywiście dostać szybko kredyt? Dlaczego rzeczywistość jest inna niż 10 minut ze sloganu reklamowego? Dlaczego decyzja kredytowa nie może być otrzymana niczym z automatu? Nie trzeba być wielkim znawcą branży finansowej i banków, aby znaleźć odpowiedz na te pytania. Otóż kredyt czy pożyczka to poważna sprawa. Każdy bank wydając decyzję kredytową stosuje określoną procedurę, której nie sposób skrócić. Trzeba jasno powiedzieć; osoba starająca się o kredyt czy bank najpierw sprawdzana jest w Biurze Informacji Kredytowej, a także w Biurach Informacji Gospodarczej. Tej formalności nie da się ominąć bowiem dzięki niej bank uzyskuje informacje o tym czy mamy nie spłacone raty innych kredytów, a w gorszym przypadku czy może dany klient nie ma sprawy windykacyjnej.

Oczywiście ta procedura jest zmodyfikowana u klienta, który już od dłuższego czasu współpracuje z danym bankiem i jest zweryfikowanym kredytobiorcą. W takiej sytuacji bank posiada już te informacje. Stały klient ma możliwość otrzymania ofert skierowanych specjalnie dla niego. Jak powstaje taka oferta? Otóż bank konstruuje ją na podstawie miesięcznych wpływów na konto, transakcji dokonywanych za pomocą karty i na podstawie przebiegu spłat wcześniejszych kredytów. Stały klient banku, do którego ten kieruje ofertę stworzoną specjalnie z myślą o nim ma jedynie za zadanie na tym etapie wskazać kwotę kredytową, która go interesuje i następnie postępować zgodnie z dalszymi instrukcjami wydanymi przez bank. Dość niewyobrażalną ofertą wydaje się w takiej sytuacji propozycja stworzona przez mBank, który mówi nam, że decyzję wiążącą wyda w jedyne pół minuty. Jak to wygląda. Osoba zainteresowana kredytem zapoznaje się z treścią umowy kredytowej. Następnym krokiem jest potwierdzenie jej zawarcia, a to następuje poprzez wpisanie określonego kodu SMS. Taka perspektywa jest kusząca dla nas klientów i zapewne groźna dla konkurencji, bowiem wielu potencjalnych kredytobiorców może skusić się na kredyt w pół minuty.

Szybko… ale też dość drogo

Bądźmy jednego pewni – bankierzy na niczym nie tracą. Banki nie patrzą jedynie na historię kredytową, ale także biorą pod uwagę wkalkulowane sytuacje ryzyka. Tym samym kredyty, które nie są najlepszymi ofertami kuszą odpowiednią marżą na sytuacje ryzyka. Stąd banki stosują taktykę oferują nam niskie koszty pożyczania, ale odbijają to sobie odpowiednio wyższymi prowizjami. Dlatego kredytobiorcy powinni z rozsądkiem podejmować decyzje o szybkim kredycie. Jak to mówią; co nagle to podbiale. Przede wszystkim należy patrzeć na rzeczywiste koszty, które poniesiemy w trakcie okresu kredytowania. Nikt nie chce przepłacać; najlepiej skorzystać z porównywarek kredytów i wybrać ten kredyt, który będzie dla nas najlepszy.

O autorze

Zobacz także

Aktualności

Pożyczka a kredyt, podstawowe różnice

Nadmierne używanie terminów „kredyt” i „pożyczka” jest spowodowane brakiem wiedzy, w jaki sposób różnią się od siebie te dwie usługi. Warto posiąść wiedzę w tym zakresie, gdyż zdecyduje ona o

Aktualności

Nadchodzą ciężkie czasy dla firmy pożyczkowych

Wygląda na to, że w niedalekiej przyszłości mogą skończyć się wysokie opłaty, jakie pobierają firmy pożyczkowe za swe usługi. Ministerstwo Finansów przygotowuję bowiem przepisy, które mają chronić obywateli przed ich

Aktualności

Praktyczne porady bezpiecznego pożyczania

Obserwując rynek pozabankowy można dostrzec, że nie wszystkie firmy działają uczciwie. Na porządku dziennym są nadużycia oraz manipulacja klientami. W mediach co rusz możemy spotkać się z informacją, że kolejna